Taurus Road Show 2016: Jelenia Góra

Wiadomości i wydarzenia

W upalną niedzielę (11 września br.) w Jeleniej Górze odbył się kolejny start w ramach tegorocznego cyklu wyścigów kolarstwa górskiego Bike Maraton. Przy okazji wszyscy uczestnicy i widzowie mogli zapoznać się – w ramach akcji Taurus Road Show 2016 – z bagażnikami oraz uchwytami do transportu sprzętu. Dostępne był też rowery marek Kreidler i BMC. W weekend w wyścigach startowali również kolarze Taurus Kreidler MTB Team.

Tak jak w poprzednich odsłonach Taurus Road Show, także w Jeleniej Górze każdy zainteresowany mógł bliżej poznać zaawansowane rozwiązania ułatwiające samochodowy transport. Na firmowym stoisku dostępne były m.in. boxy dachowe, bagażniki bazowe oraz uchwyty i platformy do przewozu rowerów, w tym produkty marek Taurus, Thule, Kamei oraz Whispbar. Tradycyjnie nie zabrakło też rowerów BMC i Kreidler.

Pełny kalendarz imprez oraz więcej informacji nt. akcji Taurus Road Show 2016 można znaleźć tutaj.

Bike_Maraton_w_Jeleniej_Gorze_2016.jpg

Sukcesy Taurus Kreidler MTB Team

W ostatni weekend kolarze zespołu Taurus Kreidler MTB Team z sukcesami startowali m.in. właśnie w Jeleniej Górze. Już w sobotę (10 września br.) Tomasz Dygacz wziął udział w mistrzostwach Śląska MTB, które zorganizowano w Węgierskiej Górce. Kolarz Taurus Kreidler MTB Team zwyciężył w dobrym stylu.

„Wyścig przebiegł po mojej myśli. Od startu udało mi się wyjść na prowadzenie i z rundy na rundę powiększać dystans nad resztą zawodników. Na metę dojechałem z ponad dwuminutową przewagą. Trasa była mocno górzysta i momentami techniczna, co bardzo mi odpowiadało” – relacjonuje kolarz.

Tomasz-Dygacz-mistrzostwa-Slaska-MTB-w-Wegierskiej-Gorce-2016-fot.-archiwum-prywatne-1030x580.jpg

Dzień później (11 września br.) obaj kolarze Taurus Kreidler MTB Team wzięli udział w Bike Maratonie w Jeleniej Górze. Mateusz Zoń i Tomasz Dygacz pojechali na dystansie Mega. Ten pierwszy po dwutygodniowej chorobie nie był w optymalnej dyspozycji i zajął 12. miejsce. Drugi z kolarzy kontynuował dobrą passę i wygrał kolejny raz.

„Do tej trasy z ubiegłego roku miałem respekt i nie liczyłem na dobry wynik. W zeszłym roku długi płaski dojazd i powrót były dla mnie prawdziwą męczarnią. Postanowiłem jednak powalczyć o zwycięstwo. W połowie wyścigu na stromym podjeździe czułem się dobrze, jechałem na 1. pozycji i postanowiłem zaatakować. Ucieczka udała się i na następnych podjazdach systematycznie powiększałem swoją przewagę. Prowadzenia nie oddałem już do mety. Zwycięstwo w kategorii OPEN – z prawie 3-minutową przewagą nad drugim zawodnikiem – przeszło moje najśmielsze oczekiwania” – komentuje Tomasz Dygacz.

Tomasz-Dygacz-02-Bike-Maraton-w-Jeleniej-Gorze-2016-fot.-velonews.pl_.jpg


Komentarze