Taurus Road Show 2016: Myślenice, Psary i Chorzów

Wiadomości i wydarzenia

Myślenice, Psary oraz Chorzów to kolejne trzy miejscowości, gdzie w sobotę i niedzielę (20-21 sierpnia br.) odbyły się wyścigi kolarstwa górskiego, podczas których wszyscy zainteresowani mogli bliżej zapoznać się – w ramach akcji Taurus Road Show 2016 – z bagażnikami i uchwytami do transportu sprzętu sportowego oraz rowerami marek Kreidler i BMC. W Myślenicach i Psarach z powodzeniem startowali również zawodnicy Taurus Kreidler MTB Team.

Bike_Maraton_w_Myslenicach_2016_04_fot._velonews.pl.jpg

Weekend był pracowity i akcja Taurus Road Show 2016 objęła aż trzy różne wydarzenia. W sobotę zorganizowany został Bike Maraton w Myślenicach, a dzień później Bike Atelier MTB Maraton w Psarach oraz SsangYong Eliminator MTB w Chorzowie.

Zgodnie z ideą akcji Taurus Road Show, każdy chętny mógł sprawdzić wysokiej jakości rozwiązania ułatwiające przewóz samochodowy, w tym m.in. boxy dachowe, bagażniki bazowe oraz uchwyty i platformy do transportu rowerów (np. urządzenia marek Taurus, Thule, Kamei i Whispbar). Dla odwiedzających firmowe stoisko dostępne były również rowery marek BMC i Kreidler. Zainteresowani mogli liczyć także na fachową poradę nt. rowerów oraz przystawek ułatwiających transport.

Pełny kalendarz imprez oraz więcej informacji nt. akcji Taurus Road Show 2016 można znaleźć tutaj.

Bike_Atelier_MTB_Maraton_w_Psarach_2016_15_fot._velonews.pl.jpg

Starty kolarzy Taurus Kreidler MTB Team

W sobotę w Myślenicach odbył się wyścig z cyklu Bike Maraton. Kolarze Taurus Kreidler MTB Team zmierzyli się z liczącą 42 km trasą Mega (przewyższenia na poziomie nieco ponad 1500 m). Tomasz Dygacz wygrał, a Mateusz Zoń uplasował się na 4. pozycji.

„Trasa w Myślenicach była taka sama jak w zeszłym roku, co mi osobiście bardzo odpowiadało. Od startu trzymałem się z przodu i czułem, że noga dziś podaje. Co najważniejsze, nie miałem żadnych defektów i jechałem mocnym, równym tempem przez cały wyścig. Na ostatnim zjeździe dogoniłem prowadzącego Mikołaja Dziewę i o zwycięstwie zadecydował sprinterski finisz, który padł moim łupem. Długo czekałem na zwycięstwo OPEN i w końcu się udało. Jak do tej pory, to najlepszy wynik w tym sezonie” – mówi Tomasz Dygacz.

„Start był w moim wykonaniu niezły, ale bez fajerwerków, jednak te trzy tygodnie bez ścigania robią swoje...” – wskazuje Mateusz Zoń.

Bike_Maraton_w_Myslenicach_2016_03_fot._velonews.pl.jpg

Dzień później obaj wystartowali w Psarach, gdzie zorganizowany został Bike Atelier MTB Maraton. Na dystansie Pro (66 km) wyższe (3.) miejsce zajął Mateusz Zoń, a Tomasz Dygacz linię mety przekroczył tuż za pierwszą trójką.

„Obstawa wyścigu, jak na tą edycję maratonów, bardzo dobra. Było więc się z kim pościgać, a i też dyspozycja była tak jakby lepsza. W efekcie czego trzecie miejsce OPEN za pierwszym Markiem Konwą oraz drugim Michałem Fickiem. Zobaczymy, może dyspozycja w końcówce sezonu jeszcze urośnie :)” – relacjonuje Mateusz Zoń.

„Trasa biegła kilkanaście kilometrów od mojego domu i jest mi bardzo dobrze znana. Na pierwszym podjeździe zaatakował Marek Konwa, który okazał się bezkonkurencyjny. Przez połowę trasy jechałem z Michałem Fickiem oraz Mateuszem Zoniem, ale zmęczenie po Myślenicach nie pozwoliło mi dotrzymać im koła. Ostatecznie na metę w strugach deszczu wjechałem na czwartej pozycji OPEN oraz trzeci w swojej kategorii. Cały weekend zaliczam jako bardzo udany” – dodaje Tomasz Dygacz.

Bike_Atelier_MTB_Maraton_w_Psarach_2016_03_fot._velonews.pl.jpg


Komentarze