Drużyna #Taurus30 z powodzeniem na szlakach i szosach

Wiadomości i wydarzenia

To był aktywny weekend dla grupy kolarskiej #Taurus30 Cycling Team. W sobotę i niedzielę (3-4 czerwca br.) startowali Tomasz Dygacz, Marcin Paprocki i Remigiusz Ciupek. Kolarze wzięli udział zarówno w wyścigach kolarstwa górskiego, jak i szosowego.

Tomasz_Dygacz_fot._K._Rokosz.jpg

Tomasz Dygacz wystartował w Jeleniej Górze, gdzie odbyła się kolejna edycja cyklu Bike Maraton. Kolarz zajął 2. miejsce w kategorii OPEN oraz 2. miejsce w swojej kategorii wiekowej.

„Bike Maraton w Jeleniej Górze był moim 13. startem w tym sezonie, na szczęście nie pechowym, a wręcz przeciwnie – bardzo udanym! W zeszłym roku zwyciężyłem w OPEN i powtórzenie tego sukcesu byłoby nie lada osiągnięciem. Do pełni szczęścia zabrakło niewiele, bo w tym roku dojechałem na 2. miejscu OPEN. Jechało mi się bardzo dobrze, a podjazdy wydawały się krótsze i bardziej spłaszczone niż w latach ubiegłych. To jeszcze nie półmetek sezonu, wiec nie ma co spoczywać na laurach – jedziemy dalej!” – mówi Tomasz Dygacz.

Marcin_Paprocki_fot._Tygodnik_Prudnicki.jpg

Udany start zaliczył też Marcin Paprocki, który w lokalnym maratonie MTB w Prudniku zajął 3. miejsce w kat. OPEN i 1. miejsce w swojej kategorii wiekowej.

„Impreza, która – choć krótka – była dla mnie doskonałym treningiem, bo solidnie goniłem od startu do mety. Z racji tego, że obiecałem sobie i rodzinie, że na zawody nie jeżdżę dalej niż 2 godziny drogi – myślę, że gdyby nie zbliżające się Beskidy MTB Trophy (za półtora tygodnia), nawet do głowy by mi nie przyszło ścigać się na tej imprezie i poczekałbym na kolejny weekend… Ale nie żałuję. Fajnie było znowu stanąć na pudle, w końcu na jego najwyższym szczeblu” – relacjonuje Marcin Paprocki.

Remigiusz_Ciupek_fot._B._Dominiak.jpeg

Remigiusz Ciupek wystartował natomiast w dwóch imprezach szosowych. W sobotę był to wyścig Rajcza Tour z cyklu Road Maraton (90 km), gdzie zajął 31. miejsce w kat. OPEN i 12. pozycję w kat. M3. Dzień później wywalczył odpowiednio 22. i 12. miejsce w zawodach  Podhale Tour – Rabka Zdrój (90 km).

„To moje debiuty w kolarstwie szosowym i zaczyna mi się to bardzo podobać. Oczywiście cały czas się uczę oraz staram się nabierać szosowego doświadczenia. Obserwuję zawodników, patrzę jak pracuje peleton. To były dla mnie naprawdę dwa bardzo dobre wyścigi. Cały czas byłem aktywny, pracowałem dla peletonu oraz dla grup, z którymi jechałem. Moja dyspozycja nabiera rozmachu, mocno przygotowuję się do Beskidy MTB Trophy, gdzie czekają mnie cztery dni walki nie tylko z trasą i zawodnikami. Tutaj mogłem troszkę popracować nad wytrzymałością i odskoczyć od jazdy w MTB” – podsumowuje Remigiusz Ciupek.

fot.: B. Dominiak, K. Rokosz, Tygodnik Prudnicki


Komentarze